Przewodnik audio do pobrania
warunki prawneSzanowni Państwo!
Wyruszając na szlak, nie zawsze mamy możliwość skorzystania z usługi wykwalifikowanego przewodnika, a zwiedzanie z książką w ręku nie zawsze jest wygodne. Aby ułatwić Państwu poruszanie się po wielkopolskich trasach proponujemy nową formę zwiedzania. Do niektórych proponowanych przez nas tras załączyliśmy do pobrania pliki MP3 z nagranym opisem trasy i wybranych obiektów. Mamy nadzieję, że ta propozycja spotka się z Państwa życzliwym przyjęciem.
Jednocześnie informujemy, że umieszczone na stronie www.regionwielkopolska.pl nagrania stanowią własność Wojewódzkiej Biblioteki Publicznej i Centrum Animacji Kultury w Poznaniu. Są one przeznaczone tylko dla turystów indywidualnych. Zabrania się wykorzystywania ich do celów komercyjnych, w tym oprowadzania wycieczek grupowych z wykorzystaniem naszych nagrań oraz umieszczania ich w innych środkach przekazu (zarówno w całości jak i w części). Jednocześnie wyrażamy zgodę na umieszczanie linków do naszej strony. Pobierając MP3 z tej strony akceptuję powyższe warunki i poddaję się odpowiedzialności prawno- sądowej za naruszenie powyższych warunków.
BUDZIEJEWKO
Wieś położona w powiecie wągrowieckim w gminie Mieścisko, około 14 km na południowy wschód od Wągrowca.
Zanim św. Wojciech wyruszył nawracać pogańskich Prusów, głosił Słowo Boże na wielkopolskiej ziemi. Dotarł również w okolice Wągrowca, gdzie na wzgórzu stawał na ogromnym głazie, jak na kazalnicy i stąd przemawiał do okolicznych mieszkańców. Słowa jego miały taką moc, że kruszyły serca nawet najbardziej zatwardziałych grzeszników, a kiedy święty odjechał dostrzeżono w kamieniu, dwa zagłębienia w kształcie ludzkich stóp.
Kiedy rozeszła się wieść o męczeńskiej śmierci misjonarza postanowiono przetransportować kamień do Gniezna, tam gdzie spoczywało ciało świętego. Nadeszła zima, mróz skuł lodem rzeki i jeziora, a śnieg zasypał wszelkie nierówności. Zbudowano wtedy wielkie sanie, z wielkim trudem załadowano na nie ogromny kamień, zaprzężono do nich pięćdziesiąt wołów i wyruszono do Gniezna. Jednakże już po kilkuset metrach, kiedy natrafiono na grząski teren, sanie pod ciężarem ładunku zapadły się i już żadna siła nie była w stanie ruszyć ich z miejsca.
Kiedy nastała wiosna spod kamienia wytrysnęło źródełko z cudowną wodą - kto przemył nią oczy – odzyskiwał wzrok. Znalazł się jednak pewien niedowiarek, który kpił z religijnych praktyk okolicznych mieszkańców. Postanowił wypróbować moc źródełka na swoim koniu. Kiedy przemył mu oczy wodą, źródełko straciło swoją moc i do dzisiaj jej nie odzyskało.
Są tacy, którzy mawiają, że wieki głaz z każdym rokiem coraz bardziej zagłębia się w ziemię. Kiedy całkiem zniknie – nastąpi koniec świata.

