Legendy

Gołańcz
Legenda o starościance Hance

komentarze: 1 (zobacz)

Przewodnik audio do pobrania

warunki prawne

 GOŁAŃCZ

Miasto w powiecie wągrowieckim, położone około 80 km na północny wschód od Poznania.

Kiedy w 1655 r. wielkopolską ziemię zalała fala szwedzkiego potopu, niewielu możnych stawiło czoła najeźdźcy. Do tych nielicznych należeli mieszkańcy zamku  w Gołańczy. Oprócz żołnierzy za murami schronili się też starcy, kobiety i dzieci. Szwedzkie wojsko okrążyło zamek spodziewając się łatwego łupu.

Obrońcy początkowo mężnie stawili czoła wrogowi, kiedy jednak z dnia na dzień wyczerpywały się zapasy prochu i żywności, coraz częściej zwątpienie gościło w ich sercach.  W końcu chcąc ratować tych najsłabszych kasztelan postanowił zamek poddać licząc na łaskawość najeźdźcy. Kazał tedy opuścić most zwodzony i wraz z córką wyszedł na spotkanie zdobywcom.

Młody szwedzki dowódca ujrzawszy Hankę, gotów był spełnić każdy warunek, byle tylko starościanka została jego żoną. Obiecał, że jeżeli Hanka opuści zamek, on pozwoli również odejść wszystkim jego mieszkańcom, nie czyniąc nikomu krzywdy. Mając takie zapewnienie, dziewczyna wdrapała się na wieżę zamkową, skąd rzuciła się w wody jeziora. Nie chciała Szweda za męża, a swoją śmiercią uratowała od zagłady mieszkańców Gołańczy. Od tego czasu co roku 23 czerwca, w rocznicę śmierci dzielnej starościanki można na wodach jeziora zobaczyć jej ducha spacerującego po wodzie i zbierającego lilie wodne do panieńskiego wianka.

Komentarze (1)

anonim

2014-01-29 | 11:53

Dziękuję za informację :-)

Dodaj komentarz

Do wiadomości redakcji (nie będzie publikowany)

Kod z obrazka:

Partnerzy

  • Radio Poznań
  • Głos Wielkopolski
  • Nasze miasto