Wybitni Wielkopolanie

Bryliński Paweł (1814-1890)

komentarze: 0

Rzeźbiarz ludowy, zwany Mistrzem z Masanowa, niepiśmienny snycerz wędrowny. Urodził się w Wieruszowie (Wlkp.). Jego twórczość jest dominująca w regionie ostrowskim. Wielofigurowe kompozycje przedstawiają: program pasyjny, postaci świętych patronów fundatorów i ich rodzin oraz rzeźby opiekunów chłopskiego dobytku.

Wśród przydrożnych rzeźb Pawła Brylińskiego dają się wyróżnić dwa zasadnicze rodzaje.
    Jeden obejmuje samodzielne rzeźby Chrystusa (Ukrzyżowanego, Frasobliwego, Spętanego zwanego Nazareńskim, Boleściwym lub Pojmanym, Salvatora Mundi ) oraz figury świętych (Wawrzyńca, Jana Nepomucena, Rocha, Idziego, Floriana, Walentego).
Drugi - to wyobrażenia świętych przyporządkowane bryle krzyży i słupów.
 Poza wyobrażeniami Chrystusa i wymienionych wcześniej świętych w programach ikonograficznych krucyfiksów Brylińskiego przedstawiana jest Panna Maria i święci: Benon, Józef, Antoni, Franciszek, Weronika, Maria Magdalena, Wojciech, Stanisław, Jan.

Przez lata Paweł Bryliński wypracował sobie dwa schematy kompozycyjne.
Pierwszy dotyczył ukrzyżowania, historii upadku i odkupienia, zajmował frontalną stronę krzyża. Wypełniały go rzeźby figur połączone symbolami Męki Pańskiej.
Schemat drugi związany był z fundatorem i jego rodziną. Składał się z postaci świętych patronów, imienników poszczególnych członków rodzin. Figury tego programu umieszczone były po bokach lub wyjątkowo z tyłu krzyża.

Paweł Bryliński rzeźbił też drobne figurki przechowywane w domach i przydomowych kapliczkach (Matkę Boską Różańcową, Chrystusa Frasobliwego, Chrystusa Spętanego, Golgotę z Ukrzyżowanym, Matką Boską Bolesną i świętym Janem, krucyfiksy stojące i ścienne). Wykonywał je zimą w swojej stodółce. Wiosną pakował na wózek (tzw. pasiołek) narzędzia, wyrzeźbione sprzęty oraz figurki i wędrował od wsi do wsi.
Jeśli obstalował robotę, do domu nie wracał przed jej ukończeniem. Mieszkał z rodziną  fundatora aż do ukończenia rzeźby – nawet jeśli to było w tej samej wsi. Dla gościnnych gospodarzy rzeźbił figurki, krucyfiksy albo drobne sprzęty domowe (np. tarkę do prania). Potrafił zmajstrować instrumenty muzyczne (np. skrzypce).
Snycerz był człowiekiem pogodnym i dobrodusznym, wokół niego zawsze kręciła się gromadka dzieci, dla których zawsze miał drewniane piszczałki, ptaszki czy zabawki na kółkach.

Za narzędzia służyły mu: toporek, dłutko wykonane z kawałka starej piły lub brzytwy, kozik. Warsztatem Pawła Brylińskiego była szopa lub stodoła u gospodarza.

Jak każdy ludowy artysta, Mistrz z Masanowa czerpał materiał z najbliższego otoczenia – było nim drewno sosnowe, dębowe, modrzewiowe, jesionowe lub brzozowe. Starał się o nie fundator. Snycerz rzeźbił w mokrym drewnie. Ukończone figury kładł do chlebowego pieca, aby się wypociły. Dopiero wtedy zdobił je kolorami.

Mistrz z Masanowa nie sygnował swoich rzeźb. Jego Boże Męki stawiano przy domach, na wiejskich rozdrożach, przy mostach, w lasach, na kurhanach i cmentarzach. Swoje pracowite życie zakończył w Masanowie. Spoczywa na cmentarzu w Ołoboku. Stoi tam drewniany kościółek z rzeźbą świętego Antoniego z Dzieciątkiem dłuta Pawła Brylińskiego.

Do tej pory jest wiadomo o 36 krzyżach i 7 kapliczkach słupowych. Trudno określić liczbę drobniejszych rzeźb przechowywanych po domach i w kapliczkach. Niektóre rzeźby przetrwały do dnia dzisiejszego in situ, inne w kościołach, domach i muzeach (w Poznaniu, w Kaliszu, w Krotoszynie, w Odolanowie i we Wrocławiu).

Aby wyeksponować zachowane dzieła Pawła Brylińskiego wytyczono szlak turystyczny po południowej Wielkopolsce.

Więcej:
http://pawel_brylinski.republika.pl/index1.html

Galeria artykułu

Komentarze (0)

Dodaj komentarz

Do wiadomości redakcji (nie będzie publikowany)

Kod z obrazka:

Partnerzy

  • Radio Merkury
  • Głos Wielkopolski
  • Nasze miasto