Zjazd w Gąsawie

Zjazd w Gąsawie

Rozbicie dzielnicowe nie było zjawiskiem typowym dla ziem polskich; w niemal całej średniowiecznej Europie występował etap dzielenia władzy pomiędzy sukcesorów. W Polsce czas ten przypadł na lata 1138-1320, od śmierci Bolesława Krzywoustego do koronacji Władysława Łokietka. W ciągu owych 182 lat różnie bywało – dzielnice poszczególnych książąt to rozwijały się, to ulegały zniszczeniom podczas walk między nimi, a ziemie często przechodziły z rąk do rąk.

Był to czas zadziwiających koalicji i sojuszy, układów zmieniających się jak w kalejdoskopie, opartych na podległości wynikającej z feudalnego prawa. W tym zamieszaniu – jak zwykle – korzyść odnosili lepiej zorganizowani sąsiedzi, zwłaszcza Brandenburgia i zakon krzyżacki, a także Mongołowie, którzy skwapliwie korzystali ze skłócenia książąt dzielnicowych.

Co pewien czas któryś z lokalnych władców przejmował inicjatywę i rozpoczynał drogę ku zjednoczeniu kolejnych ziem pod swoim przywództwem. Najczęściej droga ta szybko się kończyła, bywało nawet że tragicznie. Tak było i 24 XI 1227 r. w Gąsawie (powiat żniński).

Książę Leszek Biały, który wtedy przejął inicjatywę polityczną, wziął udział w naradzie zwołanej przez Władysława Laskonogiego, mającej ustalić szczegóły polityki wobec Władysława Odonica i pomorskiego księcia Świętopełka. Przybyli m.in. Henryk Brodaty, Władysław Odonic, przedstawiciele Władysława Laskonogiego.

Zanosiło się na współpracę między książętami oraz podjęcie decyzji o odsunięciu Świętopełka i Odonica od władzy. Wówczas oddziały pomorskie niespodziewanie zaatakowały Gąsawę; Leszek i Henryk Brodaty zażywali właśnie kąpieli w łaźni. Henryk, ciężko ranny, ocalał dzięki poświęceniu jednego ze swych rycerzy, Leszkowi zaś udało się wskoczyć na konia i podjąć próbę ucieczki. Dopadnięty pod wsią Marcinkowo, został przez Pomorzan zamordowany. Jego ciało przewieziono do Krakowa i pochowano w tamtejszej katedrze. Śmierć Leszka uniemożliwiła podporządkowanie Pomorza Piastom i otworzyła Krzyżakom drogę ku ekspansji. Dziś przy wjeździe do parku w Marcinkowie Górnym (powiat żniński) stoi konny pomnik Leszka Białego, przedstawiający księcia w chwili śmierci.

Lokalizacja

Komentarze (0)

Dodaj komentarz

Do wiadomości redakcji ( nie będzie publikowany )

Partnerzy

  • Radio Poznań
  • Głos Wielkopolski
  • Nasze Miasto
  • Koleje Wielkopolskie