Legendy

Koźmin
Legenda o założeniu Koźmina

komentarze: 4 (zobacz)

Przewodnik audio do pobrania

warunki prawne

KOŹMIN WIELKOPOLSKI

Miasto położone w powiecie krotoszyńskim, około 15 km na północ od Krotoszyna.

 

Dawno temu wielkopolską ziemię przemierzał nikomu nieznany wędrowiec. W swojej wędrówce unikał ludzkich osad, najlepiej czując się w leśnych ostępach, w towarzystwie dzikich zwierząt. Pewnego dnia ujrzał dwa orły krążące nad nim, tak jakby chciały mu coś powiedzieć. Nagle ptaki odleciały, by powrócić niosąc ku niemu w dziobach żmije.

Wędrowiec skierował swoje kroki w kierunku, z którego nadleciały ptaki. Jakież było jego zdziwienie, kiedy zobaczył wśród głazów kłębowisko żmij, a między nimi płaczące niemowlę. Była to maleńka dziewczynka odziana w szaty wyszywane złotą nicią. Człowiek zrozumiał, że ma przed sobą dziecko pochodzące z bogatego rodu, które z nieznanej przyczyny źli ludzie porzucili w lesie na nieuchronną zgubę.


Widok bezbronnego dziecka tak go wzruszył, że postanowił osiąść w leśnej głuszy, porzucić swoją wędrówkę i zaopiekować się dziewczynką. Mijały lata. Wędrowiec posunął się w latach, stracił siły, jego włosy posiwiały. Dziewczynka natomiast z każdym rokiem rosła i piękniała. Od swojego opiekuna nauczyła się kochać las i jego mieszkańców, była dobra i wrażliwa na niedolę każdego żywego stworzenia.

Pewnego dnia stary człowiek usłyszał głosy ludzi i koni zbliżających się do jego siedziby. Był to orszak młodego księcia, który zabłądził w kniei. Na spotkanie gości wyszedł starzec w towarzystwie urodziwej dziewczyny. Niespodziewani goście na zaproszenie starca zasiedli do wieczerzy, w czasie której snuli swoje opowieści.

Młody książę opowiadał o dziejach swojego księstwa, o bratobójczych walkach, jakie przed laty wyniszczyły kraj, o tajemniczym zniknięciu maleńkiej królewny. Starzec zamyślił się i po chwili przyniósł z izby wdzianko ozdobione misternym złotym haftem, to samo w którym znalazł przed laty niemowlę. Książę bez trudu rozpoznał królewski herb. Oddał dziewczynie pokłon, a następnego dnia zabrał na zamek jako prawowitą dziedziczkę tych ziem.

Na rozkaz księcia w miejscu spotkania założono nową osadę i dano jej nazwę pochodzącą od historii tego miejsca – Koszżmij, co później z biegiem lat przekształcono w Koźmin, zaś rzeczkę, która przez osadę przepływała nazwano Orla. .

 

Mapa obiektu

Komentarze (4)

Knieja

2015-03-23 | 14:03

"Od swojego opiekuna nauczyła się kochać las i jego mieszkańców" zastanawia mnie ten fragment... hm...

lili

2014-11-17 | 11:42

to jest cudowne!!!

rr

2011-07-07 | 07:45

Ciekawa legenda i wyraźne wątki mitu przedchrześcijańskiego. Od symboliki, aż gęsto. Co ciekawe Łukasz z Wielkiego Koźmina jako pierwszy opisał w 1405 roku bogów prapolskich nazywając ich Łada, Yassa, Nyja. Ci pierwsi kojarzeni przez badaczy z niebem, orłami, ten ostatni z wężami (ich odwieczny konflikt). Wędrowiec i książę mogą być tymi orłami właśnie. Długo by opowiadać...

I ♥ Wielkopolska!

2010-05-07 | 08:57

Bardzo podoba mi się ta legenda! Jest ciekawa ale nie zanudza. Uwielbiam dowiadywać się o moim ojczystym kraju, o Polsce!!!

Dodaj komentarz

Do wiadomości redakcji (nie będzie publikowany)

Kod z obrazka:

Partnerzy

  • Radio Poznań
  • Głos Wielkopolski
  • Nasze miasto