Polacy spod znaku Rodła

Polacy spod znaku Rodła

Józef Kisielewski swą głośną książkę Ziemia gromadzi prochy, wydaną w Poznaniu w 1938 r., zakończył słowami: Śląsk Opolski, Babimojszczyzna, Międzyrzeckie, Krajna, Kaszuby, Warmia, Mazury – jesteśmy jednej krwi. Potwierdzał fakt oczywisty, bowiem na mocy traktatu wersalskiego część dawnych ziem Rzeczypospolitej pozostała w granicach Niemiec, mimo że zamieszkiwało na nich kilkaset tysięcy Polaków. Większość z nich zrzeszona była w powstałym w 1922 r. Związku Polaków w Niemczech, którego symbolem od 1932 r. było Rodło – „znak wiernej rzeki Wisły i znak królewskiego Krakowa”.

Zasady postępowania Polaków określone były w Prawdach Polaków, które brzmiały:

  1. Jesteśmy Polakami.
  2. Wiara ojców naszych jest wiarą naszych dzieci.
  3. Polak Polakowi bratem.
  4. Co dzień Polak narodowi służy
  5. Polska matką naszą, nie wolno mówić o matce źle.

Północny i zachodni skraj Wielkopolski – Krajna oraz Międzyrzeckie i Babimojskie (tzw. Pogranicze) wchodziły w skład V Dzielnicy Związku Polaków w Niemczech. Były to niezwykłe ostoje polskości.

Najsilniejszym ośrodkiem polskości Krajny była ziemia złotowska, a szczególnie wieś Zakrzewo. Od 1903 r., kiedy tutejszym proboszczem został ksiądz Bolesław Domański, wieś stała się centrum polskości na Złotowszczyźnie. Tutaj powstały m.in.: Bank Ludowy, polska szkoła (na ziemi złotowskiej było najwięcej polskich szkół z całego pogranicza), a w 1935 r. otwarto Dom Polski, będący ośrodkiem życia narodowego nie tylko Złotowszczyzny.

Z nauczycieli walczących o polskość wspomnieć należy m.in. pisarkę Marię Zientarę-Malewską (od 1935 r. pracowała na Babimojszczyźnie), Józefa Mazę, Tadeusza Pezałę i Józefa Horsta. Rodzina ostatniego z nich może być przykładem losów Polaków ze Złotowszczyzny. Wspomniany Józef Horst został zamordowany przez Niemców, dwaj jego bracia zginęli w obozach koncentracyjnych, a trzech innych siłą wcielono do Wehrmachtu. Dwóch braci uniknęło prześladowań, gdyż przed 1939 r. przekradło się do Polski przez „zieloną granicę”.

W Międzyrzeckiem zorganizowany ruch narodowy narodził się w Pszczewie. Tutaj w 1877 r. powstał polski Bank Ludowy, a w latach późniejszych liczne towarzystwa, kółka rolnicze, później biblioteki, czytelnie i szkoły polskie. Z czasem główną ostoją polskości stała się wieś Dąbrówka, dzisiaj nosząca przydomek Wielkopolska (powiat świebodziński), oraz jej okolice. Tutaj w 1905 r. założono kółko rolnicze, a nieco później polski Bank Ludowy i szkołę, która należała do najliczniejszych szkół polskich w Niemczech.

Strony: 1 2

Galeria artykułu

Komentarze (0)

Dodaj komentarz

Do wiadomości redakcji ( nie będzie publikowany )

Partnerzy

  • Radio Poznań
  • Głos Wielkopolski
  • Nasze Miasto
  • Koleje Wielkopolskie